„Książę”

  Były wakacje. Właśnie skończyłam ósmą klasę, a do naszej bardzo małej miejscowości (sześć domów na krzyż) wprowadzili się nowi sąsiedzi. Oczywiście było to wydarzenia na skalę światową. Wszyscy biegali podekscytowani . Każdy chciał być pierwszym, który pozna nowych. Mi akurat na tym nie zależało, bo prędzej czy później to i tak ich poznam –... Czytaj dalej →

„Z pamiętnika”

17. 03. 1999 r. Związek z Nim jest czysto partnerski, oparty na sformuowaniu: "Nauczę Cię tego co umiem, a Ty nauczysz mnie tego co Ty umiesz" - coś w tym stylu. To przypomina mi coś w rodzaju umowy, jesteśmy razem, bo nie chcemy czuć się samotni, dajemy z siebie tylko to co chcemy dać i... Czytaj dalej →

„Niezorganizowana”

Ale mną zawładneliście...14 lutego minął miesiąc odkąd z Wami jestem. Przez ten miesiąc, oprócz pisania na blogu nic nie zrobiłam. Zaczęłam robić dla córki sweter na drutach i na tym koniec, zaczęłam i nie skończyłam.Książki leżą cierpliwie na gromadce i się kurzą, a ja leniwa do żadnej nie zajrzałam. Jak tak dalej pójdzie to nie... Czytaj dalej →

„Nie pożądaj żony bliźniego swego”

My kobiety jesteśmy próżne. No cóż - tak nasza natura. Lubimy być adorowane, opiewane, uwielbiamy komplementy. Jednak z umiarem i w granicach przyzwoitości. Jakiś czas temu miałam adoratora. Na początku to było miłe. Fajnie czuć się na tyle atrakcyjną kobietą, że podobam się innym mężczyzną,  nie tylko swojemu mężowi. Pochlebiały mi jego komplementy i nie... Czytaj dalej →

„Anna Karenina” – Lew Tołstoj

Od czego zacząć...? Trudną lekturę sobie wzięłam, bo nie można jej opisać w dwóch zdaniach. Za dużo wątków, interesujących postaci, zawiłości...Nie jest to, jakiś tam romans -  to jest klasyka tego gatunku,  jest to powieść obyczajowa i psychologiczna. Ukazuje nam potęgę miłości, a także zgubną jej moc. Mnie osobiście najbardziej intrygowała postać tytułowej bohaterki -... Czytaj dalej →

„Nauka jazdy”

Nie mogłam się doczekać kiedy skończę 17 lat i będę mogła iść na kurs  prawo jazdy. Jestem narwana i wszystkie swoje pomysły chcę realizować od zaraz, więc lat jeszcze nie skończyłam, a na kurs poszłam. Pierwszego dnia instruktor wsadził mnie za kierownicę, powiedział gdzie gaz, sprzęgło, hamulec i mówi - "Jedziesz!". O matko! - nigdy... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: