„Droga ze szczytu”

Ulicami wielkich miast bezdomna szła. Przeglądała się w martwych szybach dnia. Na plecach ciężar życia niosła i choć to była dama wyniosła, dziś poszarpane futro, nie da nadziei na lepsze jutro. Dziurawe kieszenie zgubiły nie jedno marzenie. W rynsztoku pijak siedzi, los bezlitośnie z niego szydzi. Dziś nie whisky i brandy wlewa do bezzębnej gęby.... Czytaj dalej →

Autystyk – Anioł Miłości

Rodzicielstwo to nie tylko ładne, uśmiechnięte twarze dzieci na fotografii. Rodzicielstwo to wyrzeczenia, poświęcenie, radość i łzy. To codzienne uczenie się na nowo miłości i wzajemnej akceptacji. To pokonywanie swoich wad i słabości w dążeniu by stawać się coraz lepszym rodzicem dla swoich dzieci. To budowanie bezpieczeństwa i wzajemnych relacji. A co jeśli budowanie relacji... Czytaj dalej →

„Wojna”

Płaszcz zniszczenia założyła, domy w ruiny zmieniła. Zamiast słońca na niebie, czarne chmury otulają ziemię. Płacze dziecko, płacze matka z ojcem się żegna. Dziś się rozstaniemy ojczyznę opuścimy. Jutro wrócimy, nowe mury postawimy. Życie poskładamy z miliona łez. Póki serce bije, póki nadzieja żyje, póki jest wiara, nic nas nie zabije, nic nas nie powstrzyma... Czytaj dalej →

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

I to dosłownie... Jak bardzo można pomylić się w osądach i w ocenie sytuacji? Jak bardzo mylnie, można zinterpretować czyjeś intencje i zamiary? Okazuje się, że bardzo... Wystarczy, że nasze widzenie będzie zakłócone lub zniekształcone przez jakieś czynniki zewnętrzne, czyjeś sugestie lub naciski. Wystarczy, że ktoś w sposób pośredni lub bezpośredni będzie próbował wpłynąć na... Czytaj dalej →

Jacy jesteśmy?

Jesteśmy tacy, jakimi widzą nas inni, co o nas mówią, co myślą. Nieustannie się zmieniamy. "50 twarzy Greya" to nic w porównaniu z ilością naszych oblicz...i to jest w porządku. Każdy wymaga innego traktowania, każdy zna nas z innej sytuacji, każdy ma nakreślony wizerunek naszej osoby. Przy jednych jestem spięta i małomówna, inni zobaczą wariatkę... Czytaj dalej →

„Potępiony”

22.11.2020 r. Zrodzony z grzechu, przez ludzi wyklęty. Szarpie się z Bogiem o duszy zbawienie. Klęczy pokornie, głowę zwiesza uniżony, różaniec w palcach dzierży. Języki oskarżeń go pokaleczyły. Odebrały wiarę i pewność siebie. Wrakiem jest ciało odarte z nadziei. Palcem wytknęli każde potknięcie, każdy błąd, każdą myśl zrodzoną. Spojrzeniami potępień do krzyża przybili.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: