Rowerem do pracy

Lubię czuć wiatr we włosach i tę błogość jak przemierzam trasę na rowerze. Kiedyś już Wam wspominałam o moich wyprawach rowerowych. Teraz podeszłam do tej aktywności bardziej wyczynowo niż rekreacyjnie. Syn wgrał mi aplikację, dzięki której wiem jaki dystans przejechałam i w jakim czasie.

Zaczęło się od tego, że postanowiłam dojeżdżać do pracy rowerem. Jak w kwietniu, pierwszy raz po zimie, wsiadłam na rower i przejechałam 5 km to myślałam, że wyzionę ducha. Droga zajęła mi ponad 20 minut, nogi miałam jak z waty i przez 10 minut dusiłam się i kasłałam…O nie, tak nie może być, że moja kondycja jest w tak opłakanym stanie… Zaczęłam systematycznie jeździć i zwiększać sobie dystans. Teraz bez problemu robię ok. 30 km w niecałe 2 godziny i czuję się świetnie 🙂

Od kilku lat widuję starszego Pana, który często przejeżdża przez moją miejscowość. Mężczyzna nie jest z naszej okolicy, bo tu prawie wszystkich znam z widzenia. Widać, że pomimo podeszłego wieku (około 70 lat) jest bardzo sprawny fizycznie i bardzo opalony. Dziś z mężem spotkaliśmy Go i postanowiliśmy spytać ile robi dziennie kilometrów? 100…dajecie wiarę, to ja się jaram 30, a On pokonuje takie dystanse.

Rower wrócił do łask i coraz więcej osób korzysta z niego jako ze środka transportu. Włodarze miast zachęcają do zastąpienia czterech kółek dwoma.

Marszałek Województwa Pomorskiego zaproponował, że jego pracownicy będą dostawać za przyjazd rowerem do urzędów 70 zł miesięcznie brutto. Jest jednak jeden warunek: dojazdów w miesiącu musi być przynajmniej 15.

Prezydent Sopotu też dopłaca pracownikom do dojazdu do pracy rowerem, dwa razy w miesiącu mogą skorzystać z samochodu. Urzędnicy dorobią w ten sposób do pensji 50 zł.

Kraków wprowadził program dla pracowników przedsiębiorstw i instytucji z Krakowa i okolic: „Rowerem do pracy, czyli dom, rower, praca…i tak w kółko”. Uczestnicy za jazdę rowerem do pracy otrzymują akcesoria rowerowe, bilety do kina czy kupony do restauracji. (Dane z 02.03.2019 r. z poniższego źródła;

https://www.salon24.pl/u/magazyn/938678,doplaty-za-jazde-rowerem-do-pracy-gdzie-pracownicy-dostaja-wyzsza-pensje

Dobrze wiemy jakie korzyści płyną z jazdy na rowerze, a jest ich wiele:

  • poprawa kondycji fizycznej i zdrowia;
  • poprawa samopoczucia;
  • wzrost wiary we własne możliwości;
  • wypracowanie systematyczności;
  • kontakt z naturą;
  • poznanie okolicy z innej perspektywy;
  • ekonomia;
  • ekologa itp.

Zachęcam wszystkich do aktywności fizycznej i do korzystania jak najczęściej z roweru, bo nie dość, że przynosi korzyści zdrowotne to jeszcze dbamy o środowisko. Jak wiadomo w grupie siła, jeden człowiek nic nie zmieni, ale rzesza ludzi ma ogromną moc.

Może władze miast, miasteczek i wsi też pomyślą o zachęceniu swoich pracowników do korzystania z ekologicznych dwóch kółek 🙂

Dodam jeszcze, że przy okazji można zrobić kilka fajnych zdjęć 🙂

24 myśli na temat “Rowerem do pracy

Dodaj własny

  1. Na rowerze więcej się dojrzy i łatwiej do tych zdjęć zatrzyma 🙂 Promocja świetna, też widzę coraz większy ruch rowerowy, więcej tras, możliwości zapięcia. Kiedyś może do roweru wrócę, jak się syn nauczy samodzielnie jeździć 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Polecam, naprawdę świetna sprawa. Mam dużo satysfakcji z każdego przejechanego kilometra, a jak jeszcze pobiję swój rekord to jestem przeszczęśliwa 🙂 Moje dzieci chodzą już swoimi ścieżkami, a ja mam trochę czasu dla siebie. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Włodarze mogą sobie zachęcać, super, ale bez bezpiecznych ścieżek to ja się nie wyrywam. I też zależy, jaką masz trasę do pokonania, bo jeśli dojeżdża pracownik 1 h samochodem i większość z tego autostradą czy ekspresówką – to raczej się nie przesiądzie dla samej idei. Ale córki uczę pedałować, może za ich czasów będą już sensowne ścieżki.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Wiosną faktycznie ciężko zacząć. Znam to, bo zimą nie jeżdżę, bo jednak to ma być też przyjemność, a zimą tego mało 🙂 No i wiosną trzeba się rozruszać, a pierwsza jazda, śmiesznie krótka wobec późniejszych letnich, bywa nadspodziewanie ciężka. I dla mnie też niemal zawsze jest to nie tylko jazda, ale i takie małe „krajoznawstwo”, odkrywanie miejsc spoza przewodników turystycznych, ale na swój sposób pozostawiających miłe wrażenia.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: