„Alergia”

Uczulenia, alergie, problemy skórne – to już norma. Coraz więcej ludzi zmaga się z takimi problemami. Ja też 😦

Atopowe zapalenie skóry, egzema, alergia nie wiadomo na co? A jak nie wiadomo na co, to na pewno na tle nerwowym. Swędzenie czasami tak uporczywe, że człowiek mało nie wyjdzie z siebie. I znikąd żadnej pomocy, bo jeśli coś przynosi ulgę to na chwilę i chyba bardziej szkodzi niż pomaga. Mówię tu o maściach sterydowych. Od jednego specjalisty do drugiego i wszędzie to samo – recepta za receptą i sterydy. Ileż można?

Jednego razu wyszłam z gabinetu załamana. „No cóż lepiej nie będzie, jedynie gorzej. Ma Pani bardzo wrażliwą skórę i dojdą jeszcze inne uczulenia, na chrom, nikel…” Pocieszycielka się znalazła, a ja jeszcze za jej dobijającą diagnozę zapłaciłam ponad stówkę i jechałam kawał drogi.

Przygnębiające jest podejście lekarzy. Nikt nie szuka przyczyny twojej choroby, nie robią żadnych testów, badań, wycinków skóry by sprawdzić co to w ogóle jest? Popatrzą i stawiają diagnozę, wypiszą kila recept i radź sobie…

Jeśli ktoś ma problemy skórne to wie o czym mówię…Do tej całej niekomfortowej sytuacji dochodzi jeszcze skrępowanie gdy nasze ułomności widać na twarzy, rękach czy szyi, tych miejsc nie da się ukryć, choćby nie wiem co. Ludzie patrzą, czasami się pytają – to nie jest fajne.

Ja swoje chorobowo zmienione miejsce staram się zasłaniać, by ludzie nie musieli na to patrzeć i żeby nie wzbudzać w nich obrzydzenia. Szyję, bo tu mam największy problem, chowam za apaszką, postawionym kołnierzem od koszuli  albo golfem. Latem nie jest to możliwe, bo jak mi się szyja spoci to dopiero mam dramat, swędzi jak cholera. Jak długo będzie mi się udawało to chować przed światem? Nie wiem, bo choroba się rozrasta…

Od dziecka miałam jakieś tam okresowe swędzenia skóry, najczęściej był to brzuch i okolice żeber. Z czasem zaczęło się nasilać. Od kilkunastu lat cierpię i myśl, że to jest nie do wyleczenia i że z wiekiem będzie coraz gorzej po prostu mnie dobija. Są dni kiedy myślę, że już gorzej nie może być, że więcej nie zniosę…

Lekarze mówią, że uporczywe swędzenie jest gorsze od bólu. Może i tak…jeśli nic nie pomaga tylko się nasila, to można czasami popaść w zwątpienie. Ja na razie się nie poddaję i szukam pomocy wszędzie gdzie się da. Homeopatia, bioenergoterapia, medycyna chińska… muszę przyznać, że oni bardziej mi pomogli niż medycyna konwencjonalna.

Teraz jestem na diecie bezglutenowej, męczę się strasznie, bo lubię jeść, a tu raczej mam ograniczone pole manewru. Gluten jest wszędzie… 😦

 

2 myśli na temat “„Alergia”

Dodaj własny

  1. Skąd ja to znam… Obecnie już nawet widoczne gołym okiem zmiany można uznać za chorobę na tle nerwowym… Bardzo szerokie horyzonty zatacza ta dzisiejsza nerwica… Jakie to smutne, że mimo zaawansowania techniki, metod leczenia i diagnostyki nawet ze zmianami skórnymi i uczuleniami lekarze nie potrafią sobie obecnie poradzić…

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie potrafią lub po prostu nie chcą. Najprościej wypisać receptę i odesłać do domu, jak ta maść nie pomoże to przepiszą następną… Wszystko przypisują nerwicy ale nikt pod tym kątem mnie nie zbadał haha. Samych jasnowidzów mamy w Polsce 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: