„Nie osądzaj byś sam nie został osądzony”

Jak to czasami można pomylić się w ocenie innych…
Byłam w II klasie technikum kiedy do naszej klasy doszedł nowy uczeń. Nie wiem co było w Nim takiego, że od razu nie przypadł mi do gustu (choć wizualnie był niczego sobie).
Im dłużej Go znałam, tym bardziej nie lubiłam. O matko! Jak On działał mi na nerwy. Na każdym kroku mnie drażnił, a moja niechęć do Niego rosła.
Ze szkoły zostaliśmy oddelegowani na tygodniową praktykę. Super sprawa… tydzień wolny od szkoły. Jednak jak zobaczyłam z kim zostałam wytypowana, mina mi zrzedła. Wszyscy, tylko nie On…Chciałam by ktoś się za mną zamienił, prosiłam, błagałam…ale nikt się nade mną nie ulitował.
No dobra przeżyję ten tydzień – myślę sobie.
Pracy było mało, za to dużo czasu na „bycie razem”. Co tu robić? Od niechcenia zaczęliśmy rozmawiać. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu okazało się, że mamy podobne zainteresowania, poglądy i że tak naprawdę to dobrze czujemy się w swoim towarzystwie.
Po tygodniu stał się moim kumplem. Zawsze mogłam na niego liczyć, a On na mnie. Spędzaliśmy ze sobą sporo czasu, dużo rozmawialiśmy, dzieliliśmy się problemami.
Skończyliśmy szkołę, ale nasza znajomość się nie skończyła. Co jakiś czas przyjeżdżał do mnie z nową kasetą do posłuchania, nową książką, która była godna polecenia, z nowymi problemami do obgadania…Życie Mu się poplątało i teraz widujemy się bardzo rzadko. Nadal jest kimś o kim ciepło myślę i miło wspominam.
Bardzo łatwo nam się ocenia innych, tak naprawdę nie znając ich. Ja ten błąd popełniłam dwa razy i dwa razy straciłabym bardzo fajną znajomość. Dobrze, że miałam szansę by to naprawić i przeprosić. Nawet nie wiemy jak bardzo możemy kogoś zranić takim postępowaniem. Może czasami warto się zastanowić, zanim postawimy na kimś kreskę. I warto też, nie słuchać opinii innych tylko samemu wyrobić sobie zdanie. To, że koleżanka kogoś nie lubi, wcale nie znaczy, że my tej osoby nie polubimy.
O ironio! Jak to jest, że osoby które znają nas najmniej lub w ogóle, mają tak dużo do powiedzenia na nasz temat???

2 myśli na temat “„Nie osądzaj byś sam nie został osądzony”

Dodaj własny

  1. Ludzie zawsze mają do powiedzenia duzo oczywiście na temat innych nigdy na swój. Zawsze to ktoś robi źle ale to my robimy najlepiej. Choć bywają odstępstwa od tej reguły. Czasem wygląd zewnętrzny człowieka zachowanie albo utarte opinie innych o danej osobie nie odzwierciedlaja jego duszy. Człowiek ten zyskukuje w naszych oczach przy bliższym poznaniu tak jak to było w Pani przypadku:)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: